Najlepsze z Wietnamu, Laosu i Kambodży: Zatoka Halong, Wodospady i Angkor Wat (hotele 4-gwiazdkowe)
Hanoi · Ninh Binh · Zatoka Ha Long · Ho Chi Minh City · Delta Mekongu · Cu Chi · Luang Prabang · Pak Ou · Angkor Wat · Siem Reap
Przegląd wycieczki
Przeżyj kulturalne serce Azji Południowo-Wschodniej podczas tej 12-dniowej podróży przez Wietnam, Laos i Kambodżę.
Rejs po wapiennych krasach Zatoki Halong, odkryj tętniącą życiem Deltę Mekongu i poznaj spokojny urok Luang Prabang z jego wodospadami i świętymi świątyniami. Zakończ swoją przygodę w legendarnej Angkor Wat, jednym z najbardziej ikonicznych stanowisk archeologicznych na świecie.
Zaprojektowany dla podróżników poszukujących autentycznych doświadczeń, ten plan podróży łączy naturalne piękno, lokalną kulturę i historyczne zabytki w komfortowym tempie.

Plan dzień po dniu
Po międzynarodowym locie, pierwszym przystankiem jest Hanoi, Wietnam.
Zostaniesz odebrany z lotniska, a następnie przewieziony do hotelu w celu zameldowania.
Reszta pierwszego dnia to czas wolny
Nocleg w hotelu. Bez posiłków
Co jest w cenie
- Wszystkie posiłki wymienione w planie podróży
- 03 loty krajowe między miejscami docelowymi
- Transfery lotniskowe i transport
- Ta wycieczka obejmuje 11 nocy w starannie wybranych hotelach i rejs po zatoce Halong.
- Hotele objęte tą wycieczką to starannie wybrane 4-gwiazdkowe obiekty butikowe, położone w centralnych częściach miast, w dogodnej odległości spacerowej od wielu słynnych atrakcji.
- Wszystkie pokoje hotelowe są dobrze wyposażone i posiadają wygodne łóżka, klimatyzację oraz nowoczesne udogodnienia.
- Hotele otrzymują również konsekwentnie pozytywne recenzje od gości.
Najbliższe terminy
Recenzje podróżnych
Gopinath
To były miłe i niezapomniane wakacje. Obsługa wycieczki była bardzo pomocna. Polecam te wakacje każdemu.
Ronald
Wspaniała wycieczka i świetne wsparcie od Suny i Davida, którzy zajęli się wszystkimi moimi ustaleniami. Wszystkie wycieczki odbyły się zgodnie z planem, a ja zostałem odebrany i odwieziony na lotnisko w trzech różnych krajach i na czterech…


