Neckar, Ren i Winnice
Bad Bergzabern · Rastatt · Germersheim · Heidelberg · Worms · Bad Duerkheim · Neustadt
Przegląd wycieczki
*** Wypożyczenie roweru nie jest wliczone w cenę!
Wycieczka rowerowa przez raj
Wzdłuż niemieckiego szlaku winnego będziesz pedałować obok słodkich owoców kusząco zwisających z drzew, zaledwie o włos od ich skosztowania. Prawdziwie rajski krajobraz czeka na Ciebie w okolicy między Renem, Neckarem a szlakiem winnym. Aktywny rowerzysta poczuje bogactwo kulinarne tych terenów. Miejscowi są również bardzo wyjątkowi, chętnie opowiadają anegdoty o swojej ojczyźnie i recytują historie o słynnej katedrze w Spirze. Wycieczka rowerowa przez raj!
Szczegóły wycieczki rowerowej wzdłuż Renu i Neckaru
Klasyczna wycieczka rowerowa zabierze Cię na osiem dni do historycznego centrum Niemiec. Ludzie są mili i gościnni, i uwielbiają sprawiać, że ich goście czują się mile widziani. Ciesz się lampką wina i rozmawiaj o historii miejsc wzdłuż niemieckiego szlaku winnego. A co najlepsze: wystarczy wyciągnąć rękę wzdłuż ścieżki rowerowej, aby skosztować świeżych kiwi, fig i czereśni. Raj dla każdego rowerzysty siedzącego w siodle!
Przydatne informacje o wycieczce rowerowej „Neckar, Ren i Winnice”
Twoja ośmiodniowa wycieczka rowerowa przez południowo-zachodnie Niemcy rozpoczyna się w Neustadt an der Weinstraße. Od tego momentu ścieżka podąża słynnym szlakiem winnym. Nad Renem i Neckarem trasa jest całkowicie płaska, a na szlaku winnym profil jest lekko pagórkowaty. To nie będzie problem dla doświadczonego rowerzysty! Codziennie będziesz pokonywać od 40 do 60 kilometrów na dwóch kółkach.

Plan dzień po dniu
Twoje wakacje rozpoczynają się spotkaniem informacyjnym o wycieczce i dopasowaniem roweru w sekretnej stolicy wina Niemiec, gdzie możesz odwiedzić kręte uliczki miasta, potężny kościół opactwa i fontannę Elwedritschenbrunnen.
Hotel (przykład):
Kat. A: Hotel Palatina
Kat. B: Hotel Panorama
Najbliższe terminy
Recenzje podróżnych
MARGARET
Byliśmy zachwyceni wakacjami, komunikacją przed wyjazdem oraz ustaleniami poczynionymi w naszym imieniu. Naszym jedynym rozczarowaniem było to, że przedostatni dzień miał tylko 40 km (spodziewaliśmy się pokonywać około 60 km każdego dnia),…


